Aktualności

Trenerski dwugłos po meczu Siódemka Miedź – Moto-Jelcz

Przegraliśmy, ale nie załamujemy się. Mój zespół cały czas uczy się. Dziś dostał cenną lekcję – mówi trener Siódemki Miedź Legnica Paweł Wita po porażce 23:24 z Moto-Jelczem Oława.

Paweł Wita (Siódemka Miedź): – Na dokładną analizę spotkania przyjdzie czas w tygodniu. Na gorąco można jednak stwierdzić, że zwycięstwo było w naszym zasięgu. Dużo nam nie brakowało, żeby doprowadzić do remisu i rzutów karnych. Cieszę się, że moja młoda drużyna nie przestraszyła się rywali o znanych nazwiskach. Inna sprawa, że gdybyśmy mieli się bać, to po co w ogóle wychodzić z szatni?

O naszej porażce zadecydowało chyba doświadczenie drużyny z Oławy. Paluch, Ścigaj czy Baran – ci ludzie mają za sobą lata gry na poziomie superligi. Przegraliśmy, ale nie załamujemy się. Mój zespół cały czas uczy się. Dziś dostał cenną lekcję. Wyciągniemy wnioski z tego meczu i gramy dalej. Za tydzień jedziemy do Zawiercia i tam poszukamy punktów.

Krzysztof Mistak (Moto-Jelcz): – Dużo nie brakowało, a dalibyśmy sobie wyrwać z rąk zwycięstwa. Na własne życzenie zafundowaliśmy sobie horror w końcówce meczu. Tak doświadczona drużyna nie ma prawa roztrwaniać pięciobramkowej przewagi! Gdybyśmy byli skuteczniejsi i bardziej skoncentrowani to losy meczu byłyby rozstrzygnięte już przed przerwą.

Siódemka Miedź to młody, ale zgrany zespół. U nas latem zaszło sporo zmian. Doszło kilku ogranych zawodników, ale oni potrzebują trochę czasu na znalezienie wspólnego języka. Najważniejsze, że udało nam się wywieźć z Legnicy trzy punkty, bo nie było o nie łatwo.