Aktualności

Paweł Wita i Mateusz Płaczek oceniają wygrany mecz z KSSPR Końskie

Siódemka Miedź Legnica wygrała w hali przy Lotniczej z KSSPR Końskie 30:24. Jak sobotni mecz skomentowali trener Paweł Wita oraz zdobywca sześciu bramek Mateusz Płaczek?

Paweł Wita: – Cały czas powtarzam, że w tym zespole tkwi potencjał. Jest w nim mnóstwo juniorów, a oni mają to do siebie, że w ciągu tygodnia potrafią jeden mecz zagrać dobrze, a drugi źle. Mieliśmy doskonale rozpisaną jedną z akcji rywali. A i tak moi młodzi gracze nie byli w stanie anu razu jej zatrzymać. Takie są prawa młodości. Ci chłopcy mają przecież po 18 lat! Ta drużyna potrzebuje czasu i cierpliwości kibiców. Jej poziom sportowy będzie rósł z meczu na mecz, z sezonu na sezon. Cieszą te trzy punkty, jak każde w tym sezonie. Mam nadzieję, że zwycięstwo z KSSPR podbuduje psychologicznie mój zespół przed środowym derbowym meczem z ŚKPR Świdnica

Mateusz Płaczek: – Z KSSPR zawsze gra nam się bardzo ciężko. Po trzech kolejnych porażkach potrzebowaliśmy wygranej jak tlenu. Nie graliśmy do tej pory wcale źle, a jednak schodziliśmy z parkietu pokonani. Dziś nareszcie udało się. Włożyliśmy w to spotkanie mnóstwo zdrowia. Mecz był bardzo zacięty, a końcowy rezultat nie do końca oddaje jego przebieg. Co prawda wypracowaliśmy na początku drugiej połowy 3-bramkową przewagę, ale w piłce ręcznej to marny kapitał. Ważne, że tym razem nie zagotowaliśmy się, co nam się w tym sezonie często zdarzało, tylko konsekwentnie dorzuciliśmy kilka bramek i pewnie wygraliśmy. Teraz derby ze Świdnicą. Czekamy z niecierpliwością na ten mecz, bo mamy z lokalnym rywalem rachunki do wyrównania. Dobrze pamiętamy porażkę w rzutach karnych w Świdnicy.