Aktualności

14 bramek to za mało by wygrać. Wracamy z Wielunia z niczym

Siódemka Miedź Legnica przegrała 14:17 z MKS-em Wieluń w rozegranym awansem meczu 14. kolejki grupy B 1. ligi. Mimo porażki nasza drużyna pozostała na drugim miejscu w tabeli.

Bohaterem środowego meczu w Wieluniu był bramkarz gospodarzy Mikołaj Krekora. Były zawodnik superligowego KPR-Legionowo z 46 rzutów legniczan obronił aż 32! Natomiast z 5 rzutów karnych odbił 3!

Takiego meczu to nie przypominam sobie. Można stwierdzić, że w pewnym sensie przegraliśmy z Mikołajem Krekorą, który był tego wieczoru fantastyczny. My w ataku graliśmy nieźle, z pomysłem, bo dochodziliśmy do pozycji rzutowych. Tyle że w bramce stał człowiek, który ją zamurował – rozkłada ręce trener Siódemki Miedź Paweł Wita.

Należy też dodać, że legniczanie dobrze zaprezentowali się w obronie. Stracili bowiem tylko 17 bramek, ale mimo to – choć brzmi to nieco paradoksalnie – przegrali!

Bardzo dobrze w bramce spisywał się Adrian Stachurski, który wobec urazu Łukasza Mazura rozegrał pełne 60 minut. Odnotujmy też, że do składu Siódemki wrócił leczący ostatnio kontuzję Kacper Majewski.

Była to pierwsza w rundzie rewanżowej, a czwarta w sezonie ligowa porażka Siódemki. Legniczanie zachowali pozycję wicelidera tabeli grupy B. 1 ligi. Na razie, bo spadną na 3. miejsce, jeśli Real-Astromal Leszno wygra w niedzielę we Wrocławiu z Forzą.

MKS Wieluń – Siódemka Miedź Legnica 17:14 (7:6)

MKS: Krekora – Krzaczyński 3, Pawelec 3, Torchała 3, Cepielik 2, Famulski 2, Książek 2, Majda 1, Podgórniak 1, Bednarek, Kowalik, Kurzawa, Młodzieniak. Kary: 4 min.

Siódemka: Stachurski – Mosiołek 4, Majewski 3, Piwko 3, Ziemiński 2, Płaczek 1, Skiba 1, Cegłowski, Drozdalski, Przybylak. Kary: 4 min.

Przebieg meczu: 1:1 (5), 1:2 (10), 4:2 (15), 4:3 (20), 7:5 (25), 7:6 (30), 9:7 (35), 11:9 (40), 13:11 (45), 14:13 (50), 16:13 (55), 17:14 (60).