Aktualności

Koprowski: jak superliga, to tylko z Siódemką

Jestem przekonany, że będziemy się bić o ścisłą czołówkę tabeli – mówi Bartłomiej Koprowski, nowy – stary rozgrywający pierwszoligowej Siódemki Miedź Legnica.

Po czterech latach wracasz do macierzystego klubu. Kto bardziej chciał? Ty, czy władze Siódemki Miedź?

– Obie strony chciały, więc temat został załatwiony w kilka minut. Przyznam, że byłem bliski powrotu już przed rokiem, a także dwa lata temu. Na przeszkodzie stanęły jednak sprawy prywatne. No cóż. Do trzech razy sztuka.

Gdy odchodziłeś z Siódemki Miedź do Śląska, zespół występował jeszcze w PGNiG Superlidze. Sporo się zmieniło przez te lata w szatni legnickiej drużyny.

– Z tamtej ekipy to został tylko Paweł Piwko. Dziś Siódemka Miedź ma bardzo fajną drużynę. Jest kilku doświadczonych zawodników plus cały zastęp młodych graczy, medalistów mistrzostw Polski juniorów. Nie było mnie tu cztery lata, ale cały czas byłem na bieżąco. Śledziłem sukcesy juniorów i kibicowałem im.

Na co stać Siódemkę Miedź w zbliżającym się pierwszoligowym sezonie?

– Nasze ambicje i cele zweryfikuje oczywiście parkiet. Jestem jednak przekonany, że będziemy się bić o ścisłą czołówkę tabeli.

Grałeś w PGNiG Superlidze w barwach Siódemki Miedź i Śląska. Mając 28 lat nie sposób chyba nie marzyć jeszcze o powrocie do elity.

– Pewnie, że chciałbym zagrać jeszcze w najwyższej klasie rozgrywkowej. Ale jak superliga to tylko z Siódemką Miedź. To takie moje marzenie. Tym bardziej, że mam coś udowodnienia samemu sobie, bo w Śląsku nie wykorzystałem swojej szansy. Mam o to do siebie pretensje.

28-letni Bartłomiej Koprowski jest wychowankiem Siódemki Miedź. Z roczną przerwą nawypożyczenie do AZS Zielona Góra (sezon 2010/2011), występował w niej do stycznia 2014. Wówczas przeniósł się do Śląska Wrocław. W ostatnim sezonie grał dla Moto-Jelcza Oława. W czerwcu związał się z Siódemką Miedź dwuletnim kontraktem.