Aktualności

Paweł Piwko: chwilami walczyłem o życie, a nie z rywalami

Zrobiliśmy z bramkarza gości bohatera wieczoru – komentuje porażkę 28:31 z AZS AWF Biała Podlaska, kapitan Siódemki Miedź Legnica Paweł Piwko, który wrócił do gry po długiej przerwie związanej z kontuzją.

– AZS AWF to silna drużyna i liderem nie jest przypadkiem. Uważam jednak, że ten mecz był do wygrania. Problem w tym, że nasz bardzo młody zespół potrzebuje jeszcze trochę czasu. W tym składzie gramy dopiero od sierpnia. Obrona nie funkcjonuje jeszcze tak, jak trzeba. Podobnie jest z atakiem. A dziś do tego zrobiliśmy z bramkarza gości bohatera wieczoru.

– Bardzo solidnie pracujemy. Dlatego w końcu wszystkie elementy zaskoczą. Jestem przekonany, że im dłużej sezon będzie trwał, tym będziemy coraz mocniejsi. W rundzie rewanżowej każdy, kto będzie jechał do Legnicy, będzie miał powody do obawy.

– Cieszę się, że po długiej przerwie mogłem zagrać, ale do 100-procentowej dyspozycji to mi jeszcze daleko. Wyszedłem dziś na parkiet po zaledwie dwóch treningach. Muszę przyznać, że chwilami walczyłem o życie, a nie z rywalami. Czas działa na moją korzyść. Szybko nadrobię zaległości i forma fizyczna wróci.