SPARING NA MINUS. PURINA KĄTY WROCŁAWSKIE LEPSZA O JEDNĄ BRAMKĘ
Siódemka Miedź Legnica ma za sobą pierwszy z dwóch styczniowych meczów kontrolnych. W piątkowy wieczór grając w mocno eksperymentalnym zestawieniu ulegliśmy na wyjeździe 25:26 pierwszoligowej Purinie Kąty Wrocławskie.
Trener Tomasz Góreczny z różnych powodów nie mógł skorzystać w Kątach Wrocławskich z Kacpra Majewskiego, Dawida Króla oraz Maksyma Lobchuka. Pod nieobecność tych ważnych zawodników nasz szkoleniowiec mocno eksperymentował, mocno rotował na poszczególnych pozycjach szukając awaryjnych rozwiązań w kontekście rywalizacji o punkty w Lidze Centralnej.
Długimi fragmentami gra wyglądała całkiem obiecująco, choć wątpliwe jest żebyśmy w oficjalnych meczach naszą drużynę jeszcze raz w takim zestawieniu personalnym zobaczyli. Z kronikarskiego obowiązku odnotujmy, że przez całe spotkanie byliśmy na prowadzeniu. Gospodarze po raz pierwszy na prowadzenie – 26:25 wyszli w 59 min. I takim rezultatem sparing się zakończył.
Na koniec bardzo dobra informacja. Po ponad rocznej przerwie związanej z rekonwalescencją po poważnym urazie, na boisku pojawił się Maciej Stańko. Drugi sparing za tydzień. W hali przy Wierzyńskiego zagramy z Trójką Nowa Sól (piątek 30 stycznia, godz. 18:30).
PURINA KĄTY WROCŁAWSKIE – SIÓDEMKA MIEDŹ LEGNICA 26:25 (13:15)
SIÓDEMKA: Teterycz, Śliwiński, Zembrzycki – Kużdeba, Przybylak 1, Skawiński 2, Cichoń, Dorsz, Stańko, Makar 6, Wojsa 2, Łukawski 6, Put 7, Pacuła 1.
FOT. JAKUB WIECZOREK









